wtorek, 5 kwietnia 2011

Trochę wiosny w moim ogrodzie


...nie byłam na działce kilka miesięcy... kiedyś trzeba przecież zrobić pozimowe porządki :) zajeżdżam ostatniej soboty... a tam ubiegłoroczne sadzonki same wyrywają sie do słonca! Biedactwa przedzieraja sie przez niezgrabione jeszcze (z mojej winy) pozimowe liście...




szafirki także nie mogą pozostać w tyle :) i próbują dorównać pozostałym sadzonkom...




... a to mój domek, który także nie może doczekać sie wiosny..... i malowania!!!



wnętrze jeszcze pachnie impregnowanym drewnem :) uwielbiam ten zapach!



"Matka" juka także nie może doczekac się prawdziwej wiosny...




Część gałęzi i konarów drzew przygotowane już do spalenia, pozostało jeszcze tylko podciąć krzewy owocowe...



Stara drabina pozostała po swiętej pamięci Pani Pelagii - prawdziwy zabytet "antyk" już w tych czasach



drewno do ogniska poukładane i czeka tylko na wiosenne MAJÓWKI :)    

(ja zresztą także)



... a tu zupelnie zapomniałam o ubiegłorocznej piertuszce, która zawsze domaga się "być na pierwszym miejscu" w moim ogrodzie



Na koncu mój ulubiony motyw - karmnik dla ptaków i nie tylko, bowiem często zagląda do niego okoliczna Pani z rudą kitą!

niedziela, 20 lutego 2011

Biało... bielutko... bielusieńko...


Zawsze marzyłam o zrobieniu czegoś dla siebie :) Może wyda Wam się to dziwne, ale jak mawia staropolskie przysłowie "szewc bez butów chodzi". Idealnie sprawdza się to w moim przypadku...
Cokolwiek zrobię dla siebie, nie dla galerii, ... zaraz pojawia się "Znajoma", albo "Siostra", albo "Znajoma mojej Mamy" i owy przedmiot znika owiany nutą zapomnienia...
Obiecuję sobie już od dłuższego czasu, że ta szkatuła będzie tylko moja!



Szkatuła dość duża... 20 x 30 x 14 cm, z wyjmowaną wkładką. Idealna do przechowywania biżuterii. Myślę, że pomieści moje klejnoty...




... jeszcze kilka zbliżeń...





... i jeszcze kilka fotek moich ostatnich wyrobów z minerałów i srebra próby 925
Bransolety:


kwarc błękitny, bursztyn naturalny i srebro pr. 925


howlit niebieski beczka w połączeniu ze srebrem


howlit zielony pastylka ze srebrnymi poduszkami i kulą...


wiosenne howlity, lawa wulkaniczna i szklana kula Jablonex


cytryn plastry i fasetowane szkło Jablonex

Może komuś sie spodobają?

wtorek, 1 lutego 2011

WALENTYNKOWY KURS DLA ZAKOCHANYCH


W A L E N T Y N K O W Y   K U R S   D L A   Z A K O C H A N Y C H

Dla zainteresowanych przedstawiam krótki kurs na ozdobienie techniką decoupage walentynkowych zawieszek - serduszek. Myślę, że będzie to oryginalny prezent, ktory sprawi wiele radości naszym bliskim.

                                                                    Potrzebne będą:
  • serduszka wykonane z tektury lub płyty MDF, polecam także inne drewniane przedmioty, które mamy akurat pod ręką...
  • serwetki lub papiery do decoupage z motywami walentynkowymi
  • klej (polecam RENESANS ale dla amatorów wystarczy zwykły klej do tapet rozcieńczony w konsystencji 1:10 (półpłynnej)
  • nożyczki, linijka
  • pędzle do techniki decoupage z syntetycznego włosia
  • akrylowe gesso (może być zwykła emulsyjna farba do malowania ścian w kolorze białym)
  • lakier akrylowy DOMALUX
  • papier ścierny drobnoziarnisty
1.
Zaczynamy od zgromadzenia potrzebnych materiałów, opracowania koncepcji i przygotowania oraz zabezpieczenia stanowiska pracy.



2.
Następnie malujemy całe powierzchnie ozdabianych przedmiotów emulsją akrylową na kolor biały. Nakładamy min. 2 warstwy farby, aby powierzchnie były gładkie i dobrze pokryte.




3.

Po wyschnięciu farby dobrze jest delikatnie przetrzeć powierzchnie serduszek papierem ściernym drobnoziarnistym. Gdy serduszka są już gotowe przechodzimy do następnego etapu... odrysowania serc na wybranych wcześniej serwetkach.




... i wycięcia odrysowanych wcześniej kształtów. Może zdarzyć się sytuacja, że jakiś fragment motywu "wykracza" poza linię odrysowanego kształtu... (nie mieści się w sercu). Wówczas powiększamy obszar wycinanego kształtu o ten element, w moim przypadku było to serce po lewej stronie - zdjęcie poniżej.


4.

 Kolejny etap to przyklejanie wyciętych motywów. To trudny etap - szczególnie dla osób początkujących - ale nie zrażajcie się Kochani. "Praktyka czyni mistrza!" :)
Przykładamy wycięty motyw do serduszka i delikatnie dociskamy lekko zamoczonym pędzlem w kleju motyw przesuwając pędzel wzdłuż serca... ciężko to opisać... najlepiej samemu popróbować i nabrać wprawy!



W trakcie klejenia możemy "pomagać" sobie palcami - wyrównując powierzchnię serduszka. 



Moje serduszka posiadały otwory do zawieszenia, dlatego musiałam "przepchać" je ostrym narzędziem, aby pozostały klej nie zasechł!



5.

Teraz należy odczekać aż serca całkowicie wyschną... i możemy zabrać się do ostatniego etapu - lakierowania. Każde serce należy lakierować kilkakrotnie.
Między etapami lakierowania czekamy około 1 godziny aż poprzednia warstwa lakieru wyschnie.



Efekt końcowy moich serduszek:






Jak wcześniej pisałam, techniką decoupage można ozdabiać różne przedmioty. Poniżej drewniana szczotka do włosów w aranżacji RETRO... 



Polecam wszystkim zainteresowanym!!!



niedziela, 19 grudnia 2010

PRZYGOTOWANIA DO ŚWIĄT



Święta Bożego Narodzenia to czas magiczny...

Pamiętam z dzieciństwa jak długo wyczekiwaliśmy z kuzynostwem pierwszej gwiazdki... która często ukryta za chmurami nie chciała się pokazać, a my z uporem wpatrzeni w szklane szyby balkonowych drzwi nie pozwalaliśmy dorosłym rozpocząć wieczerzy....
Pamiętam także zupę z suszu, której smaku do dziś nie mogę przetrawić (w sensie dosłownym i metaforycznym) :)
Pamiętam coroczne zjazdy rodzinne (wówczas nie potrafiłam zapamiętać imion wszystkich członków rodziny, bo spotykaliśmy sie może dwa razy w roku), ciocie, wujkowie... ale w wigilię wszyscy stawali się członkami Rodziny - nikt nie był obcy!
Najbardziej jednak utkwiła mi w pamięci choinka. Dziadkowie wówczas jeszcze obecni na tym świecie, stawiali ją na telewizorze. Może teraz wydaje mi sie to zabawne, ale wówczas nie sprawiało mi to większej różnicy. Może dlatego, że tam znajdowało się gniazdko z dostępem do prądu??? Tam zawsze było jej miejsce... piękna... żywa i pachnąca... z mnóstwem starych ozdob, łańcuchów i lampek.
... i te cukierkowe sopelki! Nigdy do wigilii nie miały mocy przetrwania... karceni przez Dziadka nie mogliśmy się opanować przed świecącymi papierkami. Do Wieczerzy zostawało ich na choince zaledwie parę sztuk!
I te prezenty... najwazniejsza część wieczoru! Nawet ten okropny (przepraszam Babciu) kompot z suszu, byliśmy w stanie przełknąć, aby jak najszybciej dostać się do paczuszek czekających pod drzewkiem.
W tym roku część prezentów dla najbliższych członków rodziny wyjedzie z mojego warsztatu...




... uwielbiam te motywy kolorowych ulic, domków, kamieniczek!
Dla najmłodszych... bałwanek (malenkie pudełeczko/puzderko na drobiazgi)




... mam nadzieję, że sprawi komuś wiele radości!




...Herbaciarki z motywem dzieci, przywołują wspomnienia o dawnych dziecięcych latach...